Leczenie

Skutki uboczne wszystkiego

Komentarze: 11 11 czerwca 2014

Leki są szkodliwe, ale trzeba patrzeć na skalę.

Leki są szkodliwe, ale trzeba patrzeć na skalę.

Jakiś czas już temu popełniłam wpis, który miał być początkiem serii, pozostał jednak serią jednoczęściową. Chodziło w nim o to, że trafiłam na blog pani, która zamieszczała błędne i nieprawdziwe informacje na temat przyczyn i leczenia niektórych chorób psów, w dużej mierze przedstawiała tzw. medycynę alternatywną. Ja jestem jej zdecydowanym przeciwnikiem. Artykułów miało być więcej, bo i takich osób jest w naszym kraju dużo, są wśród nich również lekarze weterynarii (!). Miałam nawet plan wystosować pismo do izby lekarsko- weterynaryjnej z zapytaniem co sądzi o takich praktykach, może wydaliby takie samo oświadczenie jak naczelna rada lekarska jednoznacznie potępiająca homeopatię, akupunkturę itp?

A w ogóle to pani od bloga zadzwoniła do mnie z prośbą o usunięcie wpisu grożąc mi prawnikiem, nawet się przez chwilę przestraszyłam, ale tylko na chwilę 🙂 Swoją drogą, autorka kontynuuje miejscami swoje porady ‚lecznicze’, znów mnie zęby bolały jak poczytałam, ale już się nie chcę pastwić.

Z medycyną alternatywną miałam do czynienia jeszcze raz. W ubiegłym roku napisałam kilka artykułów dla portalu lecznica.pl. Autorami wpisów byli wyłącznie lekarze weterynarii. Wszystko układało się pomyślnie. Aż do momentu kiedy zobaczyłam, że wśród artykułów są też takie dotyczące właśnie medycyny alternatywnej. Wzburzyło mnie to na maksa. Napisałam do redaktora naczelnego, że godząc się na współpracę myślałam, że mam do czynienia z poważnym portalem i że w takim wypadku chcę wycofania moich wpisów. Sprawa doszła do założyciela portalu i udało mi się wynegocjować, że pod niektórymi wpisami pojawiły się adnotacje od redakcji :

Treść powyższego artykułu odnosi się do alternatywnej medycyny weterynaryjnej i nie jest oficjalną wiedzą akademicką – pochodzi wyłącznie z wiedzy i doświadczeń własnych autora artykułu.

Uważam to za swój mały sukces. 

Wczoraj pod artykułem, dawno zapomnianym i szczerze powiedziawszy, który cieszył się mniejszym zainteresowaniem niż myślałam pojawił się pierwszy komentarz. Taki:

komentarz

Na początkowe zarzuty odpowiedziałam w swoim komentarzu, ale to że mi ktoś zarzuca że nie piszę o diecie i suplementach, albo że wybiórczo potraktowałam blog psiediety.blogspot.pl – mnie nie zainteresowało. To, co przyciągnęło moją uwagę, to ostatnie zdanie.

Co do szczepionek, to generalnie wzbraniam się przed takimi tematami, bo są nudne. Każda w miarę zorientowana osoba wie, że szczepionki ocaliły mnóstwo istnień zarówno ludzkich jak i zwierzęcych. Tak, jak każdy produkt leczniczy niosą ze sobą ryzyko wystąpienia skutków ubocznych. Ale pewnością dają więcej pożytku niż szkody. No ale może kiedyś jednak o tym napiszę? (kolejny wielki plan 😉 )

Najbardziej wyszły mi gały jak przeczytałam o tej szkodliwości wcierek. No pewnie, że mogą mieć skutki uboczne, ale srsly – ile osób się z tym spotyka. 1/1 000?

W mojej pięcioletniej karierze weterynaryjnej (wiem, że to nie jest naukowy argument):

  • miałam 2x uczulenie n obrożę – trzeba było obrożę zdjąć, bo swędziała skóra pod nią
  • 1x uczulenie na permetrynę – zwierzak się mocno drapał w miejscu kontaktu skóry z preparatem, było zaczerwienienie. Po kąpieli przeszło.
  • może z 2 razy wypadła kotom sierść w miejscu podania fipronilu. Odrosła po jakimś czasie.
  • po selamektynie jak dałam szczeniętom małym, zarobaczonym to parę razy wystąpiły bóle brzucha, biegunki, wymioty, słabe samopoczucie, ale to raczej przez masowe obumieranie pasożytów na skutek działania preparatu, niż przez sam preparat.

Przyznaję z ręką na sercu, że nic więcej nie pamiętam. Żadnych więcej skutków ubocznych. Nie pamiętam żadnych zgonów czy ciężkich powikłań.

(Pomijam przypadki podawania preparatów nieodpowiednio –  wiadomo, że nie wolno aplikować permetryny kotom czy podawać fipronilu królikom, należy stosować odpowiednie dawki, stosować odstępy między podaniami, nie dopuścić do wylizywania itp.)

To skutki uboczne podane przez producenta mojego chyba ulubionego preparatu na kleszcze:

exspot

Warto porównać z efektami ubocznymi takiej np. aspiryny.

A ile żyć uratowały preparaty przeciwko kleszczom, zapobiegając babeszjozie? Nie mówiąc już o tym, jaka to ulga dla zwierząt żyć bez pcheł, wszołów, cheyletielli, świerzbowców itd.

Komentator polecił mi poszukać w internecie. Znalazłam sporo opisów przypadków uczuleń, kilka zatruć (za duża dawka, za często, wylizany preparat) przebiegających ze ślinotokiem i drgawkami. Zgłaszajcie takie efekty do lekarzy. Lekarze mogą zgłaszać producentom objawy uboczne. Dzisiejszy stan wiedzy pozwala jednak być spokojnym po podaniu preparatów na kleszcze/pchły.

Foto: DES daughter, id-iom

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Komentarze (11)

  1. Mariusz pisze:

    W sumie przeraża mnie Pani wiedza albo jest Pani wyjątkowo mądrą kobietą z dyplomami i nagrodą Nobla co najmniej albo jest Pani ignorantem. Co do szkodliwości szczepionek to proszę poczytać w necie jest tego pełno oto pierwszy lepszy link http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_szczepionka_-_bomba_z_opoznionym_zaplonem.html
    Moim skromnym zdaniem jest Pani nadętym ignorantem z klapkami na oczach lub sponsorowanym prze firmy farmakologiczne który sieje tylko zamęt.
    I jeszcze jedna mała uwaga przedstawia się pani jako osoba po studiach czyli jako osoba wykształcona powinna pani wyrażać się pani kulturalnie a nie tak prostacko co innego ja, jestem tylko zwykłym elektrykiem ale mam mózg i go używam szukam wiedzy i nigdy nie twierdzę że wiem wszystko i lepiej niż inni. Mineły czasy Leonarda że każdy mógł się znać na wszystkim, obecnie tylko specjalizacja i to wąska też nie zapewnia wyczerpania tematu. Pozdrawiam i bez urazy przecież każdy ma prawo do swoich przekonań

  2. Mariusz pisze:

    Z tego co napisała pani o sobie to ma pani trochę ponad 30 lat czyli ma zapewne pani wiedzę książkową i zdobywa doświadczenie prowadząc własną praktykę prowadzi prace naukowe robi specjalizację itd. Jeżeli tak to pełen szacun jeżeli nie cóż lipa z coś z tą wiedzą i doświadczeniem a doświadczenia pewnie i tak trochę mało. Proszę się zabrać za leczenie a nie pisać dyrdymjały i oczerniać innych. Trochę to pachnie przyrostem ambicji nad wiedzą. I dla pełnej jasności nie jestem zwolennikiem zwalczania chorób od razu lekarstwami chemicznymi skoro są leki z grupy tzw naturalnych. I proszę nie wierzyć w to co piszą producenci leków napisać można wszystko. A oto pierwszy lepszy link o sterydach których jest pani fanem http://linemed.pl/nhealth_guide/details/cId,23,id,441

  3. Mariusz pisze:

    Teraz wcierki – proszę podać skład tych preparatów i sprawdzić ich sposób działania i wpływ na zdrowie. A można bardzo prosto to zrobić robi się badanie kontrolne psu ( powinno być to stado psów różnych ras) kompleksowe wątroba nerki trzustka itd (koszt ponad 300 zł na jednego pieska ja tyle płaciłem) i teraz zaczynamy podawać pieskowi wcierki i co jakiś czas badania co się dzieje w organizmie psa zapewne tak pani robi i porównujemy po pół roku, roku itd oczywiście pieski żyją w zdrowym środowisku nie narażone na wpływ środowiska na wynik badań a i jedzą sobie zdrowo tak jak do tego przystosowała ich natura a nie suchą karmę z marketu. Czy uważa Pani że w to uwierzę ? Żadna firma produkująca tak nie robi poda wcierkę przebada i jest git ale czy na pewno ? Proszę badanie takiej grupy kontrolnej i to w kilku środowiskach zajmuje lata a tu lek trzeba sprzedawać bo ma przynosić zyski.

  4. Mariusz pisze:

    Od jakiego czasu stosuję się wcierki tzn kiedy pojawiły się na rynku ? Co było stosowane do tego czasu ? Od kiedy atakują kleszcze ? Wiem choroba straszna i nie polemizuję przed zabezpieczeniem naszego pupila tylko mam pewne wątpliwości co do wcierek a jest ich na rynku trochę. Chorobę powoduje nie każdy kleszcz tylko ten co aktualnie przenosi chorobę czy tak ? To może nie róbmy ludziom wody z mózgu być może są inne preparaty naturalne lub chemiczne te naprawdę przebadane nie szkodzące tylko które ? Jest pani pewna wszystkich ? i że nie będzie problemów bo może akurat ja mam tego pieska 1/1000 co może mu się zdarzyć kuku z mojego punktu widzenie nie interesuje mnie pozostałe 999 psów. Widzę u Pani zachwyt nad wynalazkami firm farmakologicznych których głównym celem jest ZYSK a nie zdrowie mojego psa. Proszę poszukać np link http://www.eioba.pl/a/2jc4/koncerny-farmaceutyczne-misja-czy-interes
    Dlatego proszę o zdobycie pełnej wiedzy przed obalaniem jakiegokolwiek mitu bo jak do tej pory nie jest pani autorytetem którego należało by słuchać. Proszę zostawić ten internet zabrać się za leczenie żyć realnym życiem a nie w świecie wirtualnym.

  5. jola pisze:

    Człowieku, którego słowa nie rozumiesz? Leki naturalne czy syntetyczne, preparaty pielęgnacyjne, suplementy – wszystko ma skutki uboczne. Kwestia jest tylko tego, co się bardziej opłaca. Czy bardziej boisz się zatrucia fluorem niż próchnicy zębów? Bardziej niebezpieczny wydaje ci się preparat na kleszcze niż babeszjoza? Szczepienie na parwowirozę czy sama choroba (która jeszcze 10 lat temu uśmiercała całe mioty)?
    Nie uważam, że pozjadałam wszystkie rozumy, swoją wiedzę czerpię ze źródeł akademickich: książek czy czasopism, ew. szkoleń dla lekarzy. Doświadczenie mam tylko kilkuletnie, na pewno nie raz się pomyliłam, jak każdy lekarz/człowiek.
    PS nie jestem przeciwnikiem leków pochodzenia naturalnego. Jednak należy pamiętać, że one też mają skutki uboczne.Jestem przeciwnikiem medycyny alternatywnej (akupunktury, biorezonansu, homeopatii), bo to właśnie jest robienie ludziom wody z mózgu.

  6. Bogusława pisze:

    Droga pani. Proszę sobie nie pochlebiać. Wcale nie prosiłam pani o usunięcie artykułu, który pani napisała krytykując w nim moją wiedzę. Ja ŻĄDAŁAM aby poddając krytyce to, czym się zajmuje nie używała pani (i pani koledzy) wulgarnego języka oraz gwary więziennej, a także nie podważała mojego stanu zdrowia, bo jest to naruszenie moich dóbr osobistych. Ja pani nie obrażam i nie mam takiego zamiaru ani nie nawołuję w moich artykułach do zaniechania wizyt u weterynarzy, wręcz przeciwnie. Nie można także poddawać krytyce czegoś, o czym nie ma się zielonego pojęcia. A pani niestety nie ma. Może należałoby zdobyć pewną wiedzę, a przede wszystkim praktykę i wtedy takie krytykowanie będzie miało sens. W tej chwili nie jest pani osobą wiarygodną z braku takiej właśnie wiedzy. Dziękuję bardzo.

  7. jola pisze:

    @Bogusława z gwarą więzienną to Szanowna Pani przesadziła chyba troszkę („grypsowaliśmy ze znajomymi:” było oczywistym żartem), nie ma tam też żadnych odniesień do stanu Pani zdrowia. Rozmowy telefonicznej nagranej nie mam, więc jest teraz Pani słowo przeciwko mojemu. A nie muszę być specjalistą od homeopatii, żeby wiedzieć czy ona działa czy nie, tak jak nie trzeba być fizykiem akademickim, żeby wiedzieć, czy istnieje czy nie grawitacja.

  8. Mariusz pisze:

    Co do fluoru ;
    http://dziecisawazne.pl/fluor-pomaga-czy-szkodzi/
    http://www.oswiecenie.com/fluor.htm
    http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_fluor_-_cichy_zabojca_z_kranu.html
    Co do szczepionek to nie boję się ich i nie kwestionuję zasadności jedynie ich skład a szczególnie substancje konserwujące są truciznami czyli biorąc szczepionkę w dobrej wierze jesteśmy truci my i nasze zwierzęta ;
    http://prawdaxlxpl.wordpress.com/aktualnosci-2/profesor-maria-dorota-majewska-szkodliwosc-szczepien/
    i to chyba zamyka dyskusję na ten temat.
    Co do metod alternatywnych to nie wiem są pewne informacje np ;
    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/akupunktura-prawdy-i-mity_34044.html
    http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/biorezonans-oszustwo-czy-sposob-na-alergie/w6np3
    Moje osobiste zdanie się nie liczy skoro działa to ok tylko że odbiera to kasę koncernom farmakologicznym i jest zwalczane tak jak leczenie ziołami ( zamyka się sklepy zielarskie )
    Co do szkodliwości leków naturalnych no cóż wszystko w nadmiarze zabija nawet sól kuchenna. Skutki uboczne też mogą się pojawić czemu nie ale są mniej szkodliwe niż leków chemicznych.
    Niektóre preparaty na kleszcze są niewskazane dla niektórych ras psów czyli coś jest nie tak z tymi preparatami;
    http://www.kpolicht.com.pl/mutacja-genu-mdr
    Ja tylko pytałem się o naturalne metody ( tudzież o specyfiki które spełniają tą samą funkcję co wcierki.

  9. jola pisze:

    @Mariusz Cieszę się, że co do szczepionek jakoś tam się zgadzamy. Jednak powoływanie się na panią Majewską wcale nie zamyka tematu – wręcz przeciwnie – otwiera pole do dyskusji na temat jej wiarygodności. Ja uwielbiam tego bloga, polecam lekturę http://blogdebart.pl/2014/07/17/rtec-w-szczepionkach-odcinek-setny/.
    A w artykule z onetu o biorezonansie jeden lekarz mówi, że działa, a drugi, że nie działa (przy czym ten drugi ma na poparcie swoich tez badania akademickie, a pierwszy swoje szeroko pojęte doświadczenie. W dzisiejszych czasach na poparcie każdej nawet najbardziej szalonej tezy znajdziesz badania czy lekarza, który to ‚z powodzeniem’ stosuje. Tyle, że jeśli na 100 badań 90 mówi, że działa a 10 mówi, że nie – to wskazuje gdzie leży prawda.
    Moim zdaniem informacji jest teraz tyle, że ludzie nie mogą kierować się własną wiedzą, często kierują się wiarą w tą czy inną metodę. Ja mimo swojej skromnej wiedzy, po kursie z immunologii czy zajęciach z fizjologii jak mogłabym uwierzyć, że alergię leczy biorezonans, kiedy nawet nie udowodniono istnienia tej ‚naturalnej częstotliwości rezonansowej’.
    Nikomu nie zabraniam korzystania z ziół czy olejków eterycznych (ponoć mają działanie odstraszające kleszcze- preparaty farmakologiczne często mają działanie bójcze – czyli moim zdaniem skuteczniejsze) jeśli według niego to działa.
    Co do iwermektyny: to że pies nie może dostawać np. ketonalu nie znaczy, że coś jest nie tak z ketonalem. Gatunki zwierząt czy rasy psów różnią się i to co jedne mogą dostawać, dla innych jest trucizną.


Co o tym sądzisz?

Komentarze (11)

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.