Wychowanie

Recenzja książki „Sekret grzecznego psa”

1 Komentarz 10 stycznia 2015

1459163_10152484659191980_5937798790174660841_nTo dla mnie ogromne wyróżnienie: nazwa mojego bloga na okładce książki – jako patrona medialnego. Zaszczyt, ale też muszę przyznać, że miałam pewne obawy. Jakie? A no takie, że przecież zgadzając się na patronowanie nie znałam całości książki. Dlatego towarzyszył mi strach związany z tym, że być może podpiszę się pod czymś, z czym potem nie będę mogła się zgodzić. Na szczęście moje obawy były niesłuszne, a wydawnictwo Illuminatio nie nadużyło mojego zaufania.

Dla kogo jest ta książka? To chyba najważniejsze pytanie. Odpowiedź jest prosta: nie dla wszystkich. Jak sam podtytuł wskazuje jest ona poradnikiem pomagającym zmierzyć się z 10 najczęstszymi problemami z czworonożnymi przyjaciółmi. I jak typowy poradnik zawiera dość syntetyczne odpowiedzi. Dla niektórych, szczególnie tych bardziej zaawansowanych, chcących tylko poszerzyć swoją rozległą wiedzę,  to może być wada. Polecam tą książkę osobom z mniejszym doświadczeniem, które szukają prostych wskazówek. Jeśli wciągną się w tematykę szkolenia i będę chcieli się rozwijać, wtedy sięgną po lektury bardziej szczegółowe.

Nie chcę przez to powiedzieć, że autor zajmuje się problemami pobieżnie – tak nie jest. Każdy rozdział zaczyna się od analizy problemu, docieka jego przyczyn, a potem podaje kilka różnych możliwych rozwiązań. Konefał nie rości sobie prawa do nieomylności i 100% skuteczności przekazywanych sposobów – każe wręcz unikać trenerów, które na wszystko mają złotą metodę. Wiadomo przecież, że każdy pies jest inny i wymaga indywidualnego podejścia.

Myślę, że na tym polega trudność w napisaniu takiej książki czy prowadzeniu zajęć grupowych, to co sprawdzi się w przypadku strachliwego yorka nie zawsze zadziała na niewzruszonego niczym molosa. Wszystkie porady trzeba indywidualnie filtrować.

1512420_622662001178790_1905191042079503214_n

A jakie są te porady? Nie ukrywam, że nie jestem szkoleniowcem, nie mogę też powiedzieć, żebym miała jakieś sukcesy w szkoleniu swoich zwierzaków. Ale mam za to przeczytany cały zestaw książek do szkolenia z biblioteczki JB-szkoły, więc na polu teoretycznym mam porównanie. Powracając jeszcze raz do indywidualizmu: każdy posiadacz psa czy trener ma swoje ulubione metody, sposoby, sztuczki – czy to związane ze szkoleniem metodą pozytywnych wzmocnień, klikerem czy metodą kontrastową (metody awersyjne są już chyba powszechnie prehistorią) czy jakie tam jeszcze inne są te metody.  Marcina Konefała zaliczyłabym raczej do pocztu szkoleniowców stosujących metody pozytywne.

Sam pan Marcin definiuje się tajemniczo. Na jednej stronie pisze, że zgodnie z najnowszymi trendami nie uważa się teorii dominacji za słuszną, z drugiej posługuje się terminem przywódca stada, a mógłby przecież użyć słowa przewodnik psa. To trochę czepianie się, ale myślę, że chybionym pomysłem jest też nazywanie autora polskim zaklinaczem psów. Wśród laików pewnie to przysporzy mu czytelników, ale psiarze głębiej zainteresowani tematem książkę ominą. Dlatego ja też polecam ją raczej początkującym. Spokojnie może być pierwszą książką w biblioteczce psiarza.

na okładkę

Może dlatego, że mam za sobą pewną liczbę lektur podchodzę do Sekretu grzecznego psa podobnie jak do innych pozycji: w każdej książce można znaleźć coś dla siebie, a każda ma też swoje minusy. Wychodzę jednak z założenia, że zawsze lepiej jest przeczytać niż nie przeczytać. I teraz o ile na przykład uważam, że książka Jacka Gauszki „Aria, równaj!” jest najlepszą książką o uczeniu psa chodzenia na luźnej smyczy, to z drugiej strony namówienie kogoś do przeczytania ponad 100 stron graniczy z cudem. Dlatego uważam skrótową formę za plus. Jeśli te kilka porad na jakiś temat okaże się niewystarczające – wtedy można przecież zawsze swoją wiedzę pogłębić.

Książkę czyta się lekko, między innymi dzięki licznym ciekawym (czasem zabawnym), szkoda, że czarno-białym ilustracjom. Problemy poruszone w książce wydają mi się ważne i realnie częste, a sposoby radzenia sobie z nimi – skuteczne.

Ja Sekret polecam. Pięcioro z Was już niedługo będzie mogło się z moją opinią zgodzić bądź nie, bo ogłoszę konkurs, gdzie do wygrania będą właśnie te książki.

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

1 Komentarz

  1. Ola pisze:

    Ja ostatnio raczej sięgam po bardziej tematyczne książki, ale nawet takie lubię sobie poczytać, zawsze to jakiś punkt odniesienia :).


Co o tym sądzisz?

1 Komentarz

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.