Fajne akcje

Polecam – Absurdy zasłyszane na spacerach

Jeszcze nie ma komentarzy 23 września 2013

Dawno się tak nie uśmiałam. Fajna inicjatywa Aleksandry Traczyk z Dogs’ Paths. Absurdy zasłyszane na spacerach to grupa na Facebooku, gdzie można poczytać i podzielić się ciekawymi wrażeniami ze spacerów. Mają być oczywiście związane z psami. Część jest wyjątkowo zabawna, a ilość dołączających codziennie grupowiczów oznacza prawdopodobnie niekończący się potok niesamowitych opowieści.

3155860089_631f95f57e_z

Pozwoliłam sobie pożyczyć kilka z nich, żeby zaprezentować mniej więcej o co chodzi. No i oczywiście zachęcam do dzielenia się swoimi przeżyciami. Ja już się uzewnętrzniłam.

PS. Jestem od kilku dni w drażliwym nastroju, ale czy wszędzie muszą się znaleźć osoby z tzw. bólem dupy, według których tytułowym absurdem zasłyszanym na spacerze jest to, że ktoś ich zapytał „czy to pies czy suka?” albo że ktoś im psa pogłaskał bez pytania? (Swoją drogą to chyba tym zdaniem właśnie udowadniam, że ja też mam ból dupy;)

 

Moja goldenka podbiegła kiedyś do starszej kobiety. Ja przygotowana na atak laską i histerię ze strony babci, lecę z odsieczą, a kobieta patrzy na sukę, patrzy na mnie i pyta:
– A to synuś czy córcia?     KKM

Na spacerze z naszym borderem collie, spotykamy wysokiego faceta w dresie i skórze. Obok biega mały jack russell. Facet pyta czy nasz pies firmowy, tzn. hmm rasowy. Odpowiadam: tak. On na to:
– 
Mój też rasowy – JACK DANIELS!      MD 

Jadę pociągiem z Szalikiem (tzw. „wyżeł marsjański”, kundelek, mały i trochę koślawy ;p). Wsiada gość ok. 50tki z synem, siadają. Pan zaczyna Szalika głaskać, po czym mówi do niego:
– Wiesz, dałbym ci kanapkę… Ale to z takiej budy blaszanej, to nie wiem, może tam jakiś twój brat zmielony w środku.  
    IŻ

To opowiedział mi mój ojciec – jego znajomy miał jakiegoś terriera, podobno dość nietypowego i ludzie non stop się go pytali, co to za rasa. Kiedyś się wściekł i palnął:
–  „New York empire state building terrier” – pytający podobno bez zmrużenia oka uwierzył.
       BS

Gdy jeszcze mieliśmy kota, jego karmieniem zajmowała się babcia. Kocia miska stała przy wejściu do pokoju i jak kot dostał jeść babcia siadała obok na taborecie. Gdy kiedyś w takiej sytuacji chciałem wyjść z pokoju babcia do mnie: „nie chodź teraz niech ona zje.” Odparłem, że kot nie jest święty, na co babcia:
–  „Ja ci dam nie jest święty!”    
          DS

W niedzielny wieczór idę z borderem przez park i słyszę za plecami:
–  
„Czarno-biały pies… bez sensu..”        AR

Po więcej – marsz na Facebooka!

A teraz najlepszy absurd (bo mój):

Opiekowałam się chorym na grzybicę westem. Suczka w wielu osobach wywoływała poruszenie swoim łysym brzuchem i nogami oraz tym, że została porzucona przez właściciela. W jednej nawiedzonej pani również obudziła długo skrywane emocje:
– Co tu się dziwić, że ktoś tak psa potraktował! Ludzie zabijają swoje dzieci, kradną, lekarze biorą łapówki. Źle się dzieje w naszym kraju. A to wszystko wina ludzi takich jak pani, bo właśnie młodzi ludzie głosują na Tuska.

 

jackie-chan-meme-wtf-i11Foto: Mick O

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Skomentuj to jako pierwsza osoba...

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.