Dom tymczasowy

Pipin – nowy pies na tymczasie

Komentarze: 13 25 września 2013

tytu

Pipin – głuchy pies w typie bullterrier ma już dom stały. Był podopiecznym fundacji SOS-amstaffy.pl.

Mam go od wczorajszego popołudnia, czyli plus minus 24 godziny. Początkowo nie zamierzałam nawet o nim wspominać na doglife, bo ponoć jest na niego kilku chętnych, to nie chciałam nawet wam zawracać głowy udostępnianiem.

15664_509761609094029_1051178767_nNiestety sytuacja uległa (lub pewnie za chwilę ulegnie) zmianie. Dziś zauważyłam, że

Pipin jest głuchy.

Samo to, że w ogóle trafił do mnie ze schroniska, za pośrednictwem SOS-Amstaffy, wynikało właśnie z jego dziwnego zachowania. Miałam być królikiem doświadczalnym i sprawdzić, czy on się w ogóle do adopcji nadaje, bo zdarzały mu się epizody niby to agresji, niby to jakiś dziwacznych odruchów. Myślę, że przyczyny znalazły teraz wyjaśnienie.

Wczoraj, kiedy go spotkałam, też wydał mi się dziwny. Trochę się go nawet bałam. Nie reagował na imię (ale Pipin został nazwany przez fundację) ani żadne komendy. Pierwsze, co zrobił jak wszedł do mnie do domu to wpakował się na moje łóżko i nie chciał zejść. Pomyślałam, że pewnie bestia próbuje sobie zagarnąć moje legowisko, ma dominujący charakter, a Pipin po prostu mnie nie słyszał, jak kazałam mu zejść.

Skapnęłam się dzisiaj, kiedy weszłam do pomieszczenia, gdzie spał, żeby wziąć kubek i jakiś talerzyk – mimo brzdąkania- nie obudził się, co wydało mi się podejrzane. Potem zrobiłam test – widząc przez dziurkę od klucza, że na pewno śpi – zaczęłam go wołać, walić w drzwi, gwizdać – NIC. Pies w typie bulteriera, z przewagą białej maści – coś mi zaświtało (sama o tym pisałam) —-> głuchota białych psów.

Pipek miał być u mnie kilka dni – mieć zrobioną kastrację i opracowanego krwiaka ucha, a potem iść do nowego domu. Ciekawe, czy chętni nie wykruszą się po tym, jak się dowiedzą? W sumie to wolę, żeby był głuchy niż agresywny, ale najbardziej wolę, żeby znalazł kochający dom.

Dwie śmieszne rzeczy:

– Pipin beznadziejnie chodzi na smyczy – masakrycznie ciągnie, wchodzi pod nogi, przestrasza się jakiś niewidzialnych rzeczy, ale za to doskonale sobie radzi z biegnięciem przy rowerze – przejażdżka z nim to czysta przyjemność.

– w schronisku, z tego co wiem, część psów (podejrzewam, że Pipin do nich należał) nie ma legowisk, tylko śpi na paletach. W pierwszej chwili Pipiś pogardził zaproponowanym przeze mnie miętowym, puszystym kocykiem, a próbował spać na takim niskim stoliku na którym kiedyś stał telewizor.

Ktoś chce Pipina?

481119_509760812427442_453881999_n

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Komentarze (13)

  1. ola pisze:

    Mam pytanko jaka piesek zachowuje sie w stosunku do innych zwierzaków i do innych dzieci (mam dwojke 7 i 13 lat). Ja mam w domu mix asta z labradorem, przecudny lagodny ciapek. raczej boi sie innych psów, ale do zabawy jest pierwszy. Piesem ma 3 lata. Czy twoim zdaniem Pipin dogadałby sie z moim Rokim?

  2. jola pisze:

    @ola przyznaję, że nie mam bladego pojęcia. Pipinek jest u mnie od wczoraj, nie próbowałam podchodzić do innych psów. Mija się bez problemu, ale bliższy kontakt jest na razie do sprawdzenia.

  3. ola pisze:

    @jola prosze cie daj mi znac jezeli to sprawdzisz. W jakim mieście wogole mieszkasz jeżeli moge zapytać, bo jeżeli w miare nawet blisko to moznaby było sprawdzić czy psiaki sie polubią;)

  4. bull ania pisze:

    Witaj
    Nazywam sie Ania ,pomagam bulteriero od lat i s.o.s amstaff czyli Agnieszka dzwoniła do mnie w sprawie Pipina chciałam mu pomóc ale wpadła Jagoda zdewastowana więc nią się zajęłam w pierwszej kolejności i jak czytam co napisałaś mam wrażenie że Pipinów jest dwóch.Ja nie mniałai info że coś jest z nim nie tak i tyjm bardziej że przejawia jakąś agresję .

  5. jola pisze:

    @bull ania słyszałam, że się marszczył na kogoś, jak był w schronisku wyprowadzany. Od kiedy jest u mnie ma napady szczekania (na przykład jak się nagle obudzi), ale agresji – zero. Generalnie jest grzeczny i ciągle się chce przytulać.

  6. jola pisze:

    @ola postaram się to jakoś sprawdzić w najbliższym czasie, ale mam taki średnio dopasowany kaganiec dla niego, więc nie chcę testować na małych pieskach.
    Jestem z Łodzi, jeśli to dla ciebie blisko to zapraszam na wspólny spacer.

  7. ola pisze:

    @jola ja jestem z Gdańska wiec ciężko by mi było ot tak przyjechać na spacer. Ale prosze cie żebyś dała mi znać jakie są jego reakcje. Do tego momentu trzymam za małrgo kciuki:)

  8. bull ania pisze:

    Jola ja miałam na tymczasie głuchego pita z Pabianic ,darł ryja cały czas, dwa mandaty dostałam .Z głuchymi jest tak że albo są cichutkie i wo gule nie szczekają albo robią to mocno ponad normę.Trzymam kciuki za Pipina mi się udało wyadoptować Karo a był straszny ,demolował ,załatwiał się w domu ,miał lęk separacyjny do dziś jest na Promolanie jego zaleta było że był super łagodny dla ludzi ,dzieci ,psów i też był biały.

  9. jola pisze:

    @bull ania Pipin nie szczeka dużo, ale nagle – potrafi mnie tym przestraszyć. Generalnie jest grzeczny, tylko straszliwie ciągnie na smyczy. Pocieszasz mnie tym, że nie takie pokraki znalazły kochające domy.

  10. bull ania pisze:

    Znajdzie dom zobaczysz ,on jest piękny .Każda potwora znajdzie swojego amatora 🙂

  11. bull ania pisze:

    co u was

  12. jola pisze:

    @bull ania nowe wieści tutaj: http://doglife.pl/pipin-instrukcja-obslugi/. Miło mi wiedzieć, że kogoś to ineteresuje:)

  13. bull ania pisze:

    Bardzo mnie interesuje ten mały gamoń ,kombinowałam jak mu pomóc jak Agnieszka zadzwoniła ale ty się znalazłaś na szczęście 🙂


Co o tym sądzisz?

Komentarze (13)

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.