Leczenie

Patyk utknął w pysku

Jeszcze nie ma komentarzy 25 kwietnia 2014

Bez nazwy

Głównie ku przestrodze, a trochę, żeby się podzielić moimi zawodowymi przygodami. Jak wszyscy wiedzą istnieje coś takiego jak prawo serii. Coś może się nie wydarzać przez lata, za to jak już do tego dojdzie to często dwa razy w ciągu tego samego tygodnia. Tak było ostatnio u mnie.

Przyszła pani ze spanielem. Od razu wiedziała co dolega jej psu, bo to już nie pierwszy raz. Pies się ślini, wyciera sobie łapami pysk, otwiera go ciągle itd. Między ostatnim siekaczem a kłem utknął mu patyk. Jego średnica była tak idealnie dobrana, że za nic w świecie nie udawało się go psu samemu usunąć. Ja na początku próbowałam go wyciągnąć palcami, ale też nie dałam rady. Dopiero po użyciu takich kleszczyków – udało się wreszcie wyjąć przeszkadzający psu obiekt. Tu szybko i bezboleśnie poszło.

Foto: vet-pet-health-advice.com

Foto: vet-pet-health-advice.com

Za to po kilku dniach zawitali do mnie państwo, którzy przyszli w ogóle z zamiarem uśpienia swojej 10-letniej suki owczarka. Powody były dwa: jeden to biegunki czy raczej nietrzymanie kału, a drugi to niemiłosierny smród z pyska. Pies wesoły, ma apetyt, chodzi normalnie. Generalnie do eutanazji to się nie bardzo nadawał, ale zapach z pyska był faktycznie nie do wytrzymania, nie wyobrażam sobie siedzieć z tym psem w małym pokoju. Odrzucało.

No ale postanowiłam spróbować dojść do przyczyny takiego zapachu. Z doświadczenia wiem, że „bo na pewno wnętrzności gniją w środku” nie ma nigdy nic wspólnego z prawdą. Tak też było tym razem. Przyczyną był patyk zaklinowany pomiędzy górnymi przedtrzonowcami. Z opowieści pana wynikało, że najprawdopodobniej tkwił tam od ok 3 tygodni, bo kiedyś po spacerze faktycznie sunia miała objawy ślinienia się, tarła pysk łapami itd. Ale właściciele nie zauważyli nic w pysku, a po jakimś czasie objawy ustąpiły, pies zachowywał się normalnie. Faktycznie patyk był mało widoczny na tle żebrowanego psiego podniebienia. W tym przypadku wyciąganie nie było takie proste, bo sunia nie chciała współpracować i musiała dostać środki nasenne. Dzięki temu mogłam też dobrze przyjrzeć się powstałej po gnijącym patyku ranie na podniebieniu, która wymagała podawania antybiotyków przez kilka dni. Podejrzewam, że wszystko skończyło się dobrze, bo państwo nie pojawili się już na kontroli. Ale pewnie nie uśpili psa. Update: państwo byli  – sunia czuje się świetnie i o żadnej eutanazji nie ma już mowy 🙂

timthumb

Foto: swns.com

Nie ukrywam, że byłam z siebie dumna, kiedy w prosty i spektakularny sposób udało mi się odwieść właścicieli od decyzji o eutanazji – nie zawsze tak jest (ale to inny temat).

Nie mówię, że nie wolno dawać psom patyków do zabawy, chociaż  jak widać mogą potem być z tego problemy, bo wiem jak niektóre psy to kochają. Pani od spaniela chodzi na spacery z reklamówką jabłek, które rzuca psu (piłeczki i inne zabawki już przerabiała) ale on i tak woli patyki. Pewnie rozwiązaniem byłby kaganiec, ale co to za życie, kiedy każdy spacer w kagańcu? Chcę tylko, żebyście zwracali uwagę na objawy, które mogą minąć, a ich przyczyna może nadal gnić sobie spokojnie w psim pysku.

Zdjęcia niestety nie są moje, ale sytuacja owczarka wyglądała prawie dokładnie tak samo. Muszę pamiętać, żeby dokumentować ciekawe przypadki.

Foto tytułowe: jack

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Skomentuj to jako pierwsza osoba...

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.