Dom tymczasowy

Luis – psiak z wielką głową

Jeszcze nie ma komentarzy 12 października 2015

Luis

To właśnie moje pierwsze wrażenie -rany jaką wielką łepetynę ma to psisko! W porównaniu do reszty ciała, bo generalnie cały Luisek jest raczej średniej wielkości amstaffem. A reszta ciała to czyste białko – same mięśnie. Ogólnie na początku jego proporcje wydały mi się śmieszne, ale z każdym dniem podoba mi się coraz bardziej. Lepszy przecież paker z wielką głową niż z małą. A w tej głowie ma całkiem nieźle poukładane!

12145410_397652950431139_387371799_n

Miałam dłuższą przerwę między moimi tymczasowymi psiakami – ostatnio była u mnie Greta, ale to było jeszcze przed wakacjami. Swoją drogą Greta ma super dom – ostatnie lata będzie mieć wyjątkowo szczęśliwe. A kiedy już już miałam brać kolejnego amstaffa, na 3 tygodnie trafił do mnie na wakacje cudowny mopsik 🙂 ale o mopsiku to już będzie całkiem inna historia. Teraz wracamy do Luiska.

Nie mam wątpliwości co do tego, że muszę się powstrzymać przed przywiązywaniem się do Luisa, bo jest tak super psem, że błyskawicznie znajdzie dom. Jest młody, zdrowy, ma wyjątkowo przytulaśny charakter i mimo tego co pisałam na początku myślę, że jest bardzo ładny – błyszczący, dumnie nosi ogon, jak biegnie to mu pięknie drgają wszystkie mięśnie.

To pies ze schroniska w Pabianicach, nie znamy jego historii. Agnieszka Szubert z Amstaffy Niczyje na szczęście od razu poznała się na jego wspaniałym charakterze. Kiedy się do niej zwróciłam o kolejnego tymczaska, z miejsca powiedziała, że ma idealnego psa dla mnie. I tak jest rzeczywiście. Luisek od razu nadstawia się do głaskania, wręcz kładzie się na grzbiecie, liże, potrafi też (niestety) skakać, żeby ukraść buziaka – podejrzewam, że mógł być tego uczony. Uwielbia biegać i aportować.

12107675_915751765166420_1279712306_n

W domu jest u mnie od kilku dni dopiero, ale nie sprawia żadnych problemów. Jak widać na załączonym obrazku toleruje dzieci. Ten mały człowiek ma na imię Tymonek, gnębił Lu dobre dwie godziny i dopiero wtedy Luisek zaczął się przed nim chować i uciekać, agresji nie ma w nim wcale. (Od razu jednak zaznaczam, że nigdy nie zostawiłabym dziecka z psem, którego znam tak krótko samych – wszystkie zabawy odbywały się pod moją kontrolą).

Udostępniajcie Luisa, na razie pokazuje, że nie jest psem wymagającym. Jednak raczej musi pozostać jedynakiem. W sprawie adopcji najlepiej zajrzeć na Amstaffy Niczyje.

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Skomentuj to jako pierwsza osoba...

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.