Wychowanie

Kobieta w psim biznesie – JB-szkoła (cz.1)

Komentarze: 6 21 sierpnia 2013

Joannę Bohdziun niektórzy z was mogą już z doglife kojarzyć. Organizowała wspominany przeze mnie Zlot Gryfoników (jest autorką pierwszej polskiej książki o gryfonikach), a jej sunia jest mamą Kokoska. Cieszę się, że mogłam przeprowadzić wywiad z kimś, kogo znam i mam do niego zaufanie. To jak wyglądają zajęcia JB – szkoły mniej więcej wiem, znam poglądy i metody instruktorki, najbardziej mnie interesuje cała ‚branża’. Zobaczcie, co udało mi się na ten temat wyciągnąć z Joanny;)

Wywiad jest dość długi, więc podzieliłam go na dwie części.

Jeszcze tytułem wstępu – do teraz nie wiedziałam, kim de facto jest Joanna: trenerką psów, trenerką przewodników psów, no bo na pewno nie treserką? Dowiedziałam się tego w odpowiedzi na pierwsze pytanie. 

  1. Trenerką przewodników psów Instruktorką szkolenia psów nie byłaś od początku swojej zawodowej kariery. Czy doświadczenie z innych prac pomaga ci w tym, co robisz teraz?

64102_357990627565362_498053987_nZanim odpowiem na pytanie, pozwolę sobie na szczyptę semantyki. Ja zajmuję się szkoleniem właścicieli psów, którzy pragną zostać dobrymi przewodnikami swoich pupili. Moja rola sprowadza się do instruktażu „jak to się robi”. Ludzie poznają, a następnie trenują zasady komunikacji z psem i uzyskiwanie zachowań na jakich im zależy. Ja sama siebie nazywam instruktorem szkolenia psów, a swoich uczniów, właścicieli psów, nazywam trenerami. Czyli trener pracuje bezpośrednio z psem, instruktor z właścicielem psa. Oczywiście instruktor szkolenia musi być wykwalifikowanym trenerem psów.

Odpowiadając teraz na pytanie: „Czy doświadczenie z innych prac pomaga ci w tym, co robisz teraz? „   TAK.

Trzydzieści lat pracy w resorcie oświaty, z dziećmi, młodzieżą i ludźmi dorosłymi, w tym kilkanaście lat kierowania praktykami studentów w zakresie metod organizacji pracy pedagogicznej, bez wątpienia dało mi mocne podstawy do pracy dydaktycznej z ludźmi we wszystkich kategoriach wiekowych. Z kolei, wieloletni wolontariat w fundacjach dogoterapeutycznych, a i samo wykształcenie (jednym z kierunków studiów, jakie ukończyłam jest biologia) ułatwia mi prace z psami. Byłam też przez wiele lat trenerem psów, wielu i różnych psów.

  1. Jakie cechy powinien mieć instruktor szkolenia psów?

To pytanie powinno być skierowane do właścicieli psów. Przypuszczam, że odpowiedzi były różne, bo różne są potrzeby i oczekiwania ludzi zgłaszających się do „psich szkół”.

Skoro jednak je zadajesz, spróbuję powiedzieć, jakim ja staram się być instruktorem: mającym dużą, wszechstronną i nieustannie powiększaną widzę kynologiczną, dużą praktykę w zakresie szkolenia psów (różnych psów!), będącym dobrym organizatorem pracy własnej i zespołu ludzi, empatycznym obserwatorem, komunikatywnym, ale i asertywnym nauczycielem. No właśnie, nauczycielem – swoją wiedzę i umiejętności trzeb umieć przekazać innym w sposób zrozumiały.

  1. A jakie cechy powinna mieć dobra szkoła dla psów, czym się kierować przy jej wyborze oprócz rekomendacji znajomych?

No, nie! Proszę, nie zadawaj mi takich pytań :D. Nie jestem obiektywna.

Mogę tylko powiedzieć, że przed rozpoczęciem zajęć zawsze rozmawiam ze zgłaszającymi się osobami, aby ustalić ich oczekiwania. Wyjaśniam, na czym polega specyfika JB – szkoły (bo różni się ona istotnie od wielu innych). Pozwalam na obserwację prowadzonych zajęć. Zainteresowanym szkoleniem mówię „To Twój pies, Twoje pieniądze i Twój czas. Ty musisz zdecydować, czy moja szkoła jest tą, jakiej szukasz”. Bywa, że ludzie rezygnują. Nie wszyscy akceptują ideę mojej szkoły – „Najpierw musi szkolić się człowiek, aby następnie mógł szkolić swojego psa”. Wiele osób zwraca się do mnie z prośbą o „podszkolenie psa” lub „szybkie wytresowanie psa”. Zazwyczaj nie mogę im pomóc. Czasem sama sugeruję zainteresowanie się ofertą innej szkoły, gdy uznam, że tam człowiek znajdzie formę i metody pracy z psem, jakie będą dla niego odpowiednie. I nie jest to żaden akt łaskawości wobec konkurencji. Współpracuję w ramach Dog Experts Team z innymi szkoleniowcami. Każdy z nas ma inną specjalizację. Ja chętnie przekażę koledze, szkolącemu sportowo i użytkowo psy ras obronnych, na przykład: Owczarka belgijskiego czy Rottweilera, bo wiem, że zrobi to lepiej ode mnie. Wiem, że on z kolei skieruje do mnie właścicielkę Labradora, Jack Russel Terriera lub Maltańczyka. W ubiegłym roku przekazałam innym instruktorom cały dział szkolenia psów myśliwskich. Nota bene są moimi byłymi kursantami. Przeszli wszystkie etapy szkolenia swoich psów od psiego przedszkola, przez wszystkie poziomy szkolne i układanie specjalistyczne. Z dumą mogę pochwalić się, że wykształciłam następców.

Właścicielom psów poszukujących szkoły radzę zastanowić się, czego oczekują od instruktora, szczerze z nim o tym porozmawiać, zapoznać się z ofertami różnych szkół, zobaczyć prowadzone u nich zajęcia. A przy wyborze szkoły odległości od miejsca zamieszkania zostawić na końcu listy kryteriów kwalifikacyjnych.

182197_438314546241891_629888520_n

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Komentarze (6)

  1. Magda pisze:

    Miałam przyjemność uczestniczyć w zajęciach z posłuszeństwa i aportu prowadzonych przez panią Joannę Bohdziun w ramach zorganizowanego m. in. przez Psią Pasję szkolenia spanieli w Białej. Gorąco polecam szkołę pani Joanny – byłam bardzo zadowolona z zajęć.

  2. jola pisze:

    O proszę! A dawno?

  3. Magda pisze:

    Szkolenie odbyło się w lipcu tego roku 🙂

  4. jola pisze:

    Aaaa, to już kojarzę Twojego bloga! To zdaje się Twoja relacja: http://dailyamber.tumblr.com/post/55950927886/szkolenie-spanieli-2013

  5. Piotr pisze:

    Ja również uczęszczałem do tej szkoły. Polecam psie przedszkole.

  6. jola pisze:

    @Piotr serio? nie wiedziałam. Widzisz do jakiej słynnej szkoły chodził Drago!


Co o tym sądzisz?

Komentarze (6)

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.