Fajne akcje

Kanapa należy do Lili

Komentarze: 2 17 stycznia 2016

kanapa nalezy do lili

Nie moja, bo obecnie na mojej rezyduje przez jakiś czas mopsik Kawa. Lili zajęła kanapę Stefana z bloga Stefan Boxer. Na pewno nie ominęła was smutna wiadomość o podróży Stefana za tęczowy most – wstrętny nowotwór okazał się nie do pokonania. Zdruzgotana rodzina M. i K. pewnie nigdy się z tym nie pogodzą. To było dla nich bardzo trudne doświadczenie. Wiadomo było, że przez jakiś czas nie zdecydują się na kolejnego psa. Stefan był i będzie niezastąpiony.

IMG_20160109_092434

Jestem jak najdalsza od namawiania kogokolwiek na psa, a już na pewno od wciskania na siłę. Ale po kilku miesiącach zobaczyłam pierwszą jaskółkę zmian, kiedy przyjechali na spacer ze mną i z Luiskiem. Widziałam, że brakuje im nie tylko Stefana, ale w ogóle jakiegoś stworzonka w domu, w szczególności po śmierci dwóch świnek morskich. Mieszkanie jest puste kiedy znikną wszystkie zwierzaki. Szczerze mówiąc myślałam nawet, że Luis byłby dobrym psem dla nich, miał temperament podobny do Stefana, niespożytą energię, ale traf chciał, że właśnie podczas odwiedzin M. i K. dostałam telefon z Amstaffy Niczyje, że Luis idzie do nowego domu. Widać nie byli sobie pisani.

IMG_20160107_134936

Jakies 2 tygodnie temu dostałam rozpaczliwy telefon od Agnieszki z Amstaffy Niczyje, że koniecznie na cito jest potrzebny dom tymczasowy na dosłownie 2 dni dla amstafki Lili. Chodziło o to, że do Agnieszki miał przyjechać Hero na 2 dni z powodu zaplanowanego zabiegu na kolano, musiała przenieść Lili gdzieś indziej, ale gdzie? U mnie odpadało, bo akurat te dwa dni zastępowałam koleżankę i pracowałam całe dnie plus jest jeszcze u mnie Kawa. W ostatecznej ostateczności wzięłabym Lily – najwyżej siedziałaby gdzieś zamknięta w pokoju (była mowa, że nie przepada za małymi psami). Wtedy przypomniałam sobie o M. i K., pomyślałam, że może oni chcieliby wziąć Lili na te dwa dni. Mają doświadczenie z dużymi psami, lubią takie, mają wolne od zwierząt mieszkanie. A po cichu liczyłam, że – nie, nie że wezmą Lili na stałe, ale że może zostaną jej domem tymczasowym na trochę dłużej, albo nawet, że jeśli nie są gotowi na wzięcie nowego psa, to mogliby zostać domem tymczasowym dla następnym zwierzaków.

Rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. Napiszę do dużymi literami: LILI ZOSTAJE NA STAŁE!

Nie umiem powiedzieć, czy skradła ich serca od razu, czy trochę to zajęło – bo chuchają na nią i dmuchają i byli bardzo przejęci. Jak oni wyluzowali to ona też wyluzowała. Po prostu na początku była dopiero parę dni po operacji ropomacicza, była trochę smutnawa, przybita. M. i K. bardzo się martwili. Szczególnie w porównaniu z zawsze pełnym energii i dość niesfornym Stefcikiem, wydawało się, że z tą oazą spokoju jest coś nie tak. Na szczęście teraz jest już wszystko ogarnięte, sunia oazą spokoju może jest, ale tylko w domu. Poznałam ją – mnie spokojny temperament bardzo odpowiada, a sierść ma gładką jak aksamit. Poza tym stało się coś za czym bardzo tęskniłam, od kiedy Luis pojechał do nowego domu – byłam lizana. Byłam lizana po całej twarzy i uszach, a potem mój nos był delikatnie odgryzany. Czuję, że bardzo się z Lili polubimy.

IMG_20160110_110233

Gratuluję M. i K. ich wielkich serc. Myślę, że podjęli słuszną decyzję. Co prawda niemiłosiernie rozpieszczają swoje zwierzaki, ale mimo to uważam, że są wspaniałymi właścicielami. Zaangażowanymi, kochającymi, dbającymi do granic możliwości.

Liczę też, że ożyje blog Stefan Boxer, bo Lili przepięknie wychodzi na zdjęciach, szkoda byłoby zmarnować taki potencjał. 

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Komentarze (2)

  1. Joana pisze:

    No proszę, najlepsze lekarstwo na tęsknotę to kolejny członek rodziny. Cieszę się bardzo

  2. KaiTe pisze:

    Bardzo się cieszę!! M. i K. to wspaniała rodzinka, na pewno Lili będzie miała u nich raj 🙂
    Stefcio patrzy z góry i na pewno się cieszy! 🙂


Co o tym sądzisz?

Komentarze (2)

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.