Z kraju

Czy są fajerwerki przyjazne zwierzętom?

1 Komentarz 30 grudnia 2014

15861324008_8130848c8c_zZastanawiam się, czy są możliwe fajerwerki, które ładnie wyglądają, kolorowo się rozpryskują na niebie, cieszą oczy, a nie hałasują, nie wybuchają? Lubię pokazy sztucznych ogni – przepraszam, wzrusza mnie kolorowe niebo o 24, ale równocześnie szkoda mi tych wszystkich przerażonych zwierząt. Akcje o niestrzelaniu nie przynoszą wielkiego efektu – subiektywnie stwierdzam, że ludzie strzelają tak samo dużo jak w poprzednich latach, a może nawet więcej.

Obawiam się, że nie tylko ja, ale wielu z nas lubi fajerwerki. Zakaz strzelania poza wyznaczonymi godzinami był krokiem w dobrą stronę. Nie jest przestrzegany w 100%, ale dobrze, że jest. Podobnie jak zakaz sprzedaży sztucznych ogni nieletnim. To poprawia bezpieczeństwo zarówno tych odpalających, jak i przypadkowych przechodniów czy ich psów.

Nie chciałabym, żeby nadszedł czas, kiedy w Sylwestra o godzinie 24, kiedy wyjdę przed dom towarzyszyło mi czarne niebo. Byłoby to przygnębiające, tak teraz mi się wydaje, bo praktycznie od kiedy pamiętam były na niebie kolorowe fontanny. Nie był to Sylwester, ale dawno dawno temu byłam na Przystanku Woodstock i na zakończenie imprezy był koncert jakiejś orkiestry symfonicznej, a w rytm muzyki odpalane były sztuczne ognie. To było niesamowite przeżycie. Bardzo wzruszające, człowiek patrzył na niebo i miał głowę pełną myśli i zachwytu.

Oczywiście jest mi bardzo szkoda zwierzaków. Uważam, że zakaz strzelania poza dwoma dniami w roku, co obowiązuje chyba w większości województw (w niektórych wolno tylko w Sylwestra i Nowy Rok, w innych w Sylwestra i Wielkanoc) był krokiem w dobrym kierunku. Ale niewystarczającym.

Moim zdaniem zakaz powinien być bardziej restrykcyjny, tzn. żeby wolno było odpalać fajerwerki tylko przez godzinę: od 23:30 do 24:30. Godzinę w roku zwierzaki przeżyją. Burze też muszą przeżyć, wielkie samochody trąbiące przejeżdżając obok i inne jeszcze strachy, których nie da się w pełni wyeliminować. Gdyby wszyscy stosowali się do tego prawa nie byłoby zbyt wielu uciekinierów  po Sylwestrowej nocy, bo nikt normalny nie wychodziłby wtedy z psem. W moim odczuciu to byłby kompromis.

Coś takiego mnie niesamowicie wkurwia. Ale gość, który zrobił to zdjęcie ma też inne, gdzie cieszy się, że wózek jego dziecka ma wygodny uchwyt na piwo, więc...

Coś takiego mnie niesamowicie wkurwia. Ale gość, który zrobił to zdjęcie ma też inne, gdzie cieszy się, że wózek jego dziecka ma wygodny uchwyt na piwo, więc…

Niestety nawet obecne prawo nie jest przestrzegane – debile strzelają przecież już od Wigilii, aż do wyczerpania zapasów w pierwszych dniach stycznie. W tym roku jest już nawet jeden (pewnie nie jeden) przypadek śmierci psa, obok którego wybuchła hukowa petarda. Nie jestem za zakazem odpalania fajerwerków, ale za zaostrzeniem prawa w tym zakresie.

Dziś zastanawiam się jeszcze nad tym, czy jest możliwe wyprodukowanie fajerwerków niehałasujących, bo o ile kolorowe rozpryski lubię, to hałas jest mi wybitnie zbędny. Nie wzrusza mnie huk, nie skłania do rozmyśleń nad minionym czy nadchodzącym rokiem, nie pogłębia nostalgii. Wręcz przeciwnie, nie znoszę nawet huku otwieranego szampana. Czy to nie byłby idealny kompromis? Fajerwerki bez hałasu? Nie wiem czy to możliwe, bo prawdopodobnie huk jest nieodłącznym elementem wybuchu zimnych ogni, ale nie z takimi problemami już sobie radzili naukowcy. A takich petard, które powodują wyłącznie huk – zdecydowanie bym zakazała.

W tym roku jest już za późno na wynalazki czy przyzwyczajenie psa do huku, ale jest dobra pora na przeczytanie mojego dawnego, ale aktualnego wpisu o tym jak pomóc psu przetrwać Sylwestra.

Foto: Rene Kisselbach; Wayan Wota

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

1 Komentarz

  1. Podobnie, jak Ty lubię fajerwerki, rozumiem, że taka rozrywka się podoba i staram się do tematu podchodzić rozsądnie. Myślę, że obok zmian w prawie potrzeba nam również emtapii w narodzie. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby rzucać w psa petardami? Czy tak trudno ze swoim zapasem fajerwerków oddalić się gdzieś, gdzie ludzie z psami nie spacerują?


Co o tym sądzisz?

1 Komentarz

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.