Z kraju

Co się stanie z twoim psem jak umrzesz?

Jeszcze nie ma komentarzy 12 maja 2012

Prawie nikt o tym nie myśli. Każdemu się wydaje, że będzie żył wiecznie i w świetnym zdrowiu. A tymczasem jest to problem.

Wiadomo co się często dzieje ze ‚spadkami’ po rodzinie.

Jako lekarz już nie raz spotkałam się z sytuacją, że rodzina chce uśpić psa, bo umarła babcia czy dziadek i nie ma się kto psem zająć. Co w takiej sytuacji powinnam zrobić? Wywalić ludzi i niech się sami bujają z problemem? Kazać im oddać psa do schroniska, gdzie szansa na adopcję jest tym mniejsza im pies jest starszy? Uśpić i mieć to na swoim sumieniu, ale uwolnić pogrążoną w żałobie rodzinę od opieki nad psem?

Często rodzina ma dobra wolę, żeby zaopiekować się zwierzakiem, ale mają już inne psy, koty, małe dzieci, małe mieszkania, mało kasy i swoje własne problemy, w które uważam, że średnio mam prawo wnikać. Nie lubię wchodzić w rolę śledczego i oskarżyciela – rodzina nie chce mieć psa – to przecież ich nie zmuszę. Tylko co z tym psem zrobić?

A może gdyby tak właściciele podejrzewając ulotność swojego życia wcześniej zorientowali się czy ktoś będzie w razie czego w stanie zaopiekować się ich pupilem.

Postuluję wprowadzenie instytucji ‚matki chrzestnej’, która w razie czego przejmie na siebie obowiązek opieki nad psem.

Po co zakładać, że jakoś to będzie – trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i popytać znajomych i rodzinę, czy jakby coś można na nich liczyć.

Pamiętam jak jakieś 2 lata temu do przychodni przyszedł dziadek, nie wiem ile lat, ale z laską, na pewno po 80-tce z nowozakupionym szczeniakiem. Różnie to bywa i może dziadek przeżyje jeszcze nie jednego psa, ale ciekawe co się stanie z pieskiem, jeśli pan chociażby gorzej się poczuje, nie będzie mógł chodzić czy coś?

A druga sprawa to ludzie, którzy z góry sobie życzą, że jak oni umrą to ich pies ma być uśpiony. Boją się, że po ich śmierci nikt nie będzie w stanie zapewnić psu odpowiedniej opieki albo że mógłby być dla kogoś ciężarem albo że ten pies będzie tak za nimi tęsknił, że lepiej mu to od razu darować.

Wkurza mnie to.

Ale czy jest jakieś jedno sensowne rozwiązanie?

Foto: rwhgould, YOUNGJAE -PARK, born.to.be.mild

 

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Skomentuj to jako pierwsza osoba...

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.