Z kraju

500 zwierząt na 700 tys. mieszkańców

Jeszcze nie ma komentarzy 05 czerwca 2014

Do momentu jak podrzucili mi psa nie zaglądałam za często na stronę łódzkiego schroniska. Nie byłam też fanem fanpejdżu Pomóż zmienić schronisko dla zwierząt w Łodzi. Przyznaję, że jestem mile zaskoczona tym jak miła i pomocna była pani do której się dodzwoniłam (niestety nie wiem, kto to był). Dostałam sporo przydatnych porad, ale też czułam z jej strony autentyczną chęć pomocy. Fanpejdż jeszcze tego samego dnia umieścił u siebie zdjęcie psa, ludzie to masowo udostępniali. Niestety właściciel się nie zgłosił, co utwierdza mnie w przekonaniu, że celowo pozbył się psa (w najbliższych dniach zaczniemy szukać dla niego domu stałego).

schronisko

Wracając do schroniska. Kolejnym miłym zaskoczeniem (o ile sam fakt, że schronisko musi istnieć napawa mnie przygnębieniem) była ilość znajdujących się tam psów. Pamiętam, że jakieś 3 lata temu jak dzwoniłam w jakiejś sprawie to powiedziano mi, że psów jest ponad 800. Teraz jest dokładnie 521. Przy z górą 700 tys. mieszkańców nie jest najgorszym wynikiem. Wychodzi jeden bezdomny pies na 1400 mieszkańców. Byłoby lepiej, gdyby nie fakt, że co jakieś psy wyjdą, to na ich miejsce wskakują inne. Ale 300 psów mniej w ciągu 3 lat, czyli 100 psów mniej rocznie – to dobra tendencja.

Poza tym, te zwierzaki, które opuszczają schronisko są zaczipowane (czyli już ich ktoś tak łatwo się nie pozbędzie) i w większości wykastrowane/wysterylizowane, więc nie będą się już dalej rozmnażać.

Sporą rolę odgrywają działające na terenie miasta fundacje. Nie wiem ile psów może w sumie znajdować się pod ich opieką, ale lekką ręką licząc myślę, że koło setki.

budy

Poza tym w tym roku mieszkańcy zadecydowali, że pieniądze z budżetu obywatelskiego pomogą dokonać koniecznych remontów.

Może coś się jednak powoli zmienia?

Polecam obserwować stronę Pomóż zmienić schronisko dla zwierząt w Łodzi. Ja jej wcześniej nie obserwowałam, bo obawiałam się spamowania dziesiątkami zdjęć skrzywdzonych zwierząt – trochę spamują, ale bez przesady. Oprócz oczywiście zachęt do adopcji podopiecznych, można się natknąć właśnie na statystyki dotyczące ilości adopcji w danym miesiącu czy w ogóle ciekawostki z życia schroniska. W schronisku byłam ostatnio odbierając Kokę, nie jestem stałym bywalcem. Dla ludzi o słabych nerwach taka wycieczka kończy się kilkudniową chorobą, ale moim zdaniem nie jest tak najgorzej. Zawsze znajdzie się wiele do poprawy, ale idzie ku lepszemu.Na stronie jest napisane, że jakby było 200 psów, to warunki byłyby super.

A tu jak coś strona schroniska.

 

Fajny wpis? Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się nim z innymi ;)

Co o tym sądzisz?

Skomentuj to jako pierwsza osoba...

Connect with Facebook


Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. (Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.)

© 2016 doglife.pl. Powered by Wordpress.